czwartek, 20 czerwca 2013

Chciałabym, chciała...

No i wczoraj nastąpił w końcu ten moment. Moment, którego tak bardzo się obawiałam, że nastąpi. Zeżarłam kawałek placka z truskawkami! Normalnie, to bym go pewnie nie zjadła, ale byłam u koleżanki, no i wiecie... nie chcę przyznawać się całemu światu (no, poza Wami ;) że jestem na diecie, odchudzam się, nie jem słodyczy, ble ble ble...! Zjadłam dla świętego spokoju... ale i dlatego, że miałam ochotę. No bo jak w sezonie truskawkowym nie zjeść ani jednego kawałka ciasta z truskawkami? Samo pchało mi się do gęby - przyrzekam! Jakby tego wszystkiego było mało - luby przywiózł mi wczoraj trochę słodyczy. Ale nie zjadłam ich (mimo, że dzień i tak już był spalony), bo było po 18stej! :)

źródło: google

A teraz sedno... Tak bardzo chciałabym dzisiaj zjeść te wszystkie słodycze, poprawić tym ciastem truskawkowym, a na koniec wypić litrę coli czy innego syfu! Chciałabym, bardzo bym chciała! Ale patrzę w lustro i myślę "chciałabym być szczuplutka" - oj chciałabym, chciała! Więc zastanawiam się teraz, czego pragnę bardziej... chwili przyjemności w ustach? Czy przyjemność z patrzenia na siebie w lustrze? Mimo, że decyzja jest trudna, stwierdzam jednogłośnie (;D) CHCĘ BYĆ SZCZUPLUTKA i wcale tak bardzo nie chce mi się jeść tych wszystkich słodkich rzeczy! (To znaczy chce, ale próbuję wybić sobie to z głowy). Dziewczątka, Wy też macie takie rozkminy?! Trzymajcie za mnie kciuki, żeby diabeł mnie nie skusił ;) ja za Was trzymam! :D

16 komentarzy:

  1. małe grzeszki każdemu się zdarzają. mam tak, jak Ty. poza blogosferą nikt nie wiem o moim dążeniu do bycia fit :) jeśli masz ochotę podjąć wyzwanie lub/i wziąć udział w konkursie to zapraszam serdecznie :)
    pozdrawiam,
    summer-body.blog.pl

    OdpowiedzUsuń
  2. No i fajnie, że nie zjadłaś ich ;)

    Ja od dwóch tygodni ćwiczę - biegam oraz mniej jem.

    Schudłem 2,6 kg już;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jezu, też mam takie rozkminy! To jest straszne - z jednej strony marzy mi się być ekstra fit i sexy a z drugiej góra chipsów i kilogramy bloku czekoladowego. Normalnie można rozdwojenia jaźni dostać przy tym.
    Takie ciasto z truskawkami to przecież prawie jak owoc :D
    Trzymam kciuki - choć nie muszę bo i tak przepięknie Ci idzie odmawianie sobie słodkości :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :D niby jak owoc, ale jednak, ciasto to ciasto! :P nie ma co się rozpieszczać, bo od jednego kawałka się zaczyna... :D

      Usuń
  4. oj tak doskonale wiem o czym mówisz... mam tak co 3 dzień chyba..., ale cóż wcześniej moje życie wyglądało tak że przez tydzień się odchudzałam, a przez nastęny pożerałam słodkości... wiec mój organizm czeka aż przyjdzie w końcu czas pożerania słodkości..., ale nie ma. Nie dostanie :D

    i jeden kawałek ciasta to nie katastrofa ! :) i to wcale nie oznacza że dzień spalony - to największa głupota za przeproszeniem stwierdzić że dzień spalony i jeszcze się czymś dopchać. Żeby wytrwać na diecie potrzebujemy w 10 - 15 % odstępstw od niej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz w stu procentach rację! :) ale wiadomo, to jest teoria... w praktyce zazwyczaj bywa nieco inaczej ;) Jak już się zje ten kawałek ciasta, to jest się na siebie złym i zamiast już więcej nie jeść, włącza się głupie myślenie "skoro już dziś i tak zjadłam kawałek, to mogę zjeść więcej"...

      Usuń
  5. Oj mamy mamy ... ale od czasu do czasu pozwalam sobie na coś słodkiego, żeby nie mieć świadomości że wszystkie przyjemności tego świata przechodzą mi przed nosem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dobrze, bo nie o to chodzi, żeby wszystkiego sobie odmawiać :) chociaż u mnie gorzej jest z powiedzeniem stop, jak już zacznę sobie pozwalać ;D

      Usuń
    2. Oj to podobnie jak u mnie :) ja też często nie mogę poprzestać na jednym małym kawałeczku ;)

      Usuń
    3. Dobrze wiedzieć, że nie tylko ja tak mam :D

      Usuń
  6. Witajcie jeżeli byście miały ochotę i czas to zapraszam na mojego bloga o odchudzaniu, zdrowym trybie życia i o dobrym odżywianiu się. www.bede-szczupla-zobaczycie.blogspot.com
    Zapraszam serdecznie i pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Raz na jakiś czas można ;p I urzekła mnie Twoja nazwa bloga! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miało być zawsze-spoko, ale było już zajęte :D Dzięki! :)

      Usuń